sobota, 4 czerwca 2016
23.
23 maja
- Jak wyglądam? - zapytała po raz setny stojąc przed lustrem i wygładzając sukienkę.
- Po raz kolejny mówię ci, że pięknie.. Nie denerwuj się. - westchnęła Van uśmiechając się pokrzepiająco do Emmy, w której oczach błyszczały łzy. - Nie waż się płakać! Wiesz ile kosmetyczka się nad tym makijażem męczyła, chyba nie chcesz, żeby jej praca spłynęła po twojej twarzy.
- Nie dam rady.. - kobieta pokręciła głową i usiadła na łóżku.
- Em, będzie dobrze, zobaczysz.. To nerwy. Teraz się denerwujesz, ale jak staniesz przed nim i wypowiesz słowa przysięgi wszystko minie.
- O ile będę w stanie je wypowiedzieć... - westchnęła i przymknęła powieki. Siedziała chwilę z zamkniętymi oczami i oddychała głęboko, po czym gwałtownie wstała i wybiegła z pokoju w kierunku toalety. Vanessa wybiegła za nią i objęła pochylającą się nad ubikacją Emmę... - O Boże..
- Spokojnie, Em.. - szepnęła blondynka i pogłaskała plecy kobiety. - Lepiej? - zapytała, a Emma pokiwała głową. - Posiedź tu jeszcze chwilę, na wszelki wypadek. Przyniosę ci wody. - powiedziała i wyszła z łazienki...
niedziela, 15 maja 2016
22.
24 grudnia
Zdjął w przedpokoju kurtkę i buty, po czym wszedł do kuchni, z której już wyłaniały się cudowne zapachy wigilijnych potraw. Stanął w drzwiach i uśmiechnął się szeroko widząc Vanessę ubrudzoną mąką z kompletnym nieładem włosów na głowie. Jak najciszej umiał podszedł do dziewczyny i delikatnie objął ją w pasie całując w policzek. Vanny pisnęła przestraszona i odskoczyła od chłopaka.
poniedziałek, 9 maja 2016
21.
- Cześć, co chcesz na śniadanie? - zapytała Emma, kiedy Vanessa weszła do kuchni.
- Nic, napiję się tylko kawy i wychodzę. - powiedziała dziewczyna podchodząc do ekspresu.
- Nie ma mowy, musisz coś zjeść.
- Nie będę jeść, Em.. Nie zmuszaj mnie.
- Coś się stało?
- Muszę się mentalnie przygotować na rozmowę z Danielem. Stresuję się jak cholera, mam ściśnięty żołądek, nic nie przełknę.. Kawa mi wystarczy, naprawdę. - uśmiechnęła się delikatnie biorąc do ręki swój kubek i usiadła przy stole. - Marka już nie ma?
- Nie, wyszedł przed chwilą.. Co to za rozmowa? - zapytała Emma siadając naprzeciwko Vanessy i spojrzała na nią wyczekująco.
- Muszę z nim zerwać.. I jeszcze wyjaśnić dlaczego. To będzie bardzo trudne.. - westchnęła ciężko wpatrując się w swoje dłonie, które oplatały kubek.
- Mike jest tego powodem? - zapytała Emma, a Vanny tylko przytaknęła, na co kobieta zareagowała szerokim uśmiechem.
- Czemu ty się tak szczerzysz?
- Lubię go.. Cieszę się, że w końcu do was dotarło, że to, co jest między wami to coś więcej niż przyjaźń.
- Czy ty przypadkiem nie powinnaś mnie teraz podnosić na duchu, mówiąc, że Daniel jest mądrym chłopakiem i na pewno zrozumie? - zapytała blondynka z ironicznym uśmiechem.
- Możliwe, ale co ci będę oczy mydlić.. Na pewno będzie wkurzony, ale co z tego.. Ważne, że w końcu będziesz szczęśliwa. - uśmiechnęła się kobieta i ścisnęła dłoń Van.
- Masz rację... Będę szczęśliwa. - uśmiechnęła się i skończyła pić swoją kawę.
wtorek, 26 kwietnia 2016
20.
-Vanessa! - pisnęła Gaby i rzuciła się przyjaciółce na szyję. - Jak dobrze cię widzieć.. Kiedy wróciłaś?
- Cześć. Wczoraj wieczorem.. Coś się stało? - zapytała rozbawiona zachowaniem przyjaciółki.
- Nic, nic. Jak było? - zapytała szatynka znacząco poruszając brwiami, a na twarzy Vanessy pojawił się szeroki uśmiech i delikatny rumieniec. - Nie!
- Co?
- Przespałaś się...
- Nie! Skąd ci to w ogóle przyszło do głowy?! Gaby! - zaprzeczyła kręcąc z niedowierzaniem głową. Też wymyśliła.. - Po prostu...
- Czyli coś jednak jest na rzeczy.. Opowiesz mi na naszej przerwie, a teraz spadaj na zaplecze się przebrać. Właśnie się zaczyna nasza zmiana. - powiedziała popychając przyjaciółkę, na co Van zareagowała śmiechem, ale posłusznie weszła na zaplecze..
Subskrybuj:
Posty (Atom)